sstar (2010-09-07) Ocena: 7 Wino za darmo. Prawie. Które jak wiadomo robi różnicę. Gdybym się nie wrócił do Rafaela, to pewno byłoby gratis. A tak. Wysupłałem należną kwotę 70E. No ale przynajmniej opinia, że wszyscy Polacy to złodzieje nie pokutuje dalej, przynajmniej w Kaprysach chwili u Rafaela. Sklep Rafaela polecił mi Marek Bieńczyk, który częstokroć robił tam zakupy, szczególnie starych roczników burgundów. Piwnica sklepowa naprawdę robi wrażenie, cenowych okazji jednak nie uświadczysz. Wszak to Paryż, ech... A wino? Mocne i zdecydowane, mimo wieku. Do wielkości brak może wyrafinowania, zróżnicowania aromatycznego, ale jest dobrze, nawet bardzo:) Piliśmy je przy Pommardzie Dancera i Oregonie Kena, wino od od Henri Gouges wypadło wg mnie najlepiej. @Caprices de l'Instant, Paryż
sstar (2010-09-07) Ocena: 8 Świetny burgund. Z rdzeniem. Ładnie się też wyprostował aromatycznie, wg jednej z osób go próbujących. Choć ciągle nie są to jakieś malinowe chruśniaki, a raczej mroczna strona burgunda: skóra i kwiaty, i to nie te najsłodsze. Ocena 7/8. Rurale jednak nieco się krzywił.
Winni pasjonaci powiedzieli o Domaine Henri Gouges prawie wszystko;) Niektórym zdawały się durs fermés et franchement pas bavard, czyli twarde i zamknięte, a wcale nie radosne. Większość jednak podobnie jak Marek Bieńczyk twierdzi, że to klasyk!
wino10074#20403
sstar (2010-09-07) Na stronach Collegium Vini przy okazji degustacji burgundów Marek Bieńczyk tak pisze o winach z Domaine Henri Gouges:
NUITS-SAINT-GEORGES PREMIER CRU LES SAINTS-GEORGES 1995. Aż dla pięciu uczestników najlepsze wino degustacji. Ciągle młode, z rejestru burgundów potężnych, nieco mrocznych; szerokie, pełne, długie, zamaszyste, z dosyć mocną – w zestawieniu z innymi – szatą. Najbardziej siłowe wino degustacji, podparte dobrą kwasowością...
Bardzo zasłużona dla Burgundii posiadłość, albowiem tutaj już w latach 20-tych butelkowano wina na miejscu (zwyczaj, który przyjął się w Burgundii bardzo póĽno), a Henri Gouges był współtwórcą systemu apelacyjnego w latach 30-tych. Dzisiaj rodzina Gouges’ów posiada ok. 14 ha w gminie Nuits-Saint-Georges, w tym parcele w kilku najlepszych premiers crus. W gminie tej nie ma grand cru, lecz gdyby były, degustowane Les Saint-Georges 1995 miałyby szansę otrzymać tę dystynkcję. Gouges jako jeden z nielicznych winiarzy w Cote-de-Nuits produkuje białe wina (z białych mutantów pinot noir), lecz oczywiście słynie z win czerwonych; ich cechą jest długowieczność i rygor oraz względna surowość w młodym wieku – podobnie jak w winach Montille’a.... Win Montille'a (tego z Mondovino!) jeszcze nie piłem, mówią o nich, że zbyt wyniosłe w młodości;), a u nas MM się na nie skarżył. wino10074#20406