kuba (2012-03-15) Ocena: 8 Po prostu znakomite wino, uchwycone w interesującym momencie cyklu życiowego. W nosie rozwija się powoli i z godnością osobistą, stopniowo uwalniając spod ładnie ewoluowanych nut skóry i suszonych pomidorów soczyste śliwki i maliny ze słodkawym, czekoladowym niuansem w tle – a wszystko to dalekie i od konfitury i od wulgarnej rustykalności, z przyjemnie chłodnym, kamiennym tłem. Usta mają doskonałą budowę, moc tanin i pełna struktura dają poczucie spełnienia, ale zarazem nie brakuje świeżości, owoc jest w znakomitej formie, a świetna kwasowość trzyma nas z dala od ulepkowych rejestrów i pozwala wierzyć w długą i szczęśliwą przyszłość tego wina. Na razie długi i szczęśliwy jest jego finisz. Nawet bardzo szczęśliwy. Słowem – tak złożone i jednocześnie bezwstydnie pijalne wino to prawdziwa gratka. @Wina
star (2012-03-15) Notka bloggerska w ramach promowania młodych, pisarskich talentów. Blognotka Koszmar Aibofobia z Kontry, poniekąd Kuba zabrał się do tego artykułu od dupy strony;-) Palidromem jest Aibofobia, jest też Tannat, czy też ten przytoczony przez Kubę aut. Stanisława Barańczaka: I lali masoni wydrom w mordy wino, sami lali. Mi takie rzeczy muszą sprawiać przyjemność. Pozdrawia bowiem nikt inny jak Tadeusz... Trebert! Dla znajomych Tadzik;-) wino13263#39248
kuba (2012-03-15) Wow, rzeczywiście, Trebert! Że też nie zauważyłem wcześniej :) wino13263#39249