Wino na wakacje, w wakacje na wino Magazyn Wino 2013 Magazyn Wino Mazowiecka Polska Magazynowa Naturalna Cena: 20 Alk: 3 (63)% Kolor: g Nr 14661 www
Legenda (ocena):
   
8 - wybitnie, prawdziwe arcydzieło
  
7 - bardzo dobre, wino z dużą klasą
 
6 - dobre, interesujące

5 - całkiem niezłe, przyzwoite
4 - słabe
Brak gwiazdki
3 - omijać z daleka, wino z wyraźnymi wadami
| 
Inne od Magazyn Wino: GPMW 2018 Na panelu... 2015
 GPMW 2014
 Pogoda dla bogaczy, Portugalia..
 W szampańskim nastroju? 2012
 Natura Pura 2012
 No? 2012
 Grand Prix Magazynu Wino 2012 ..
 Mleko ludzkiej życzliwości pły..
 10 lat, Grand Prix 2012
 Stary okropny świat, nowy wspa..
 Cinquecento 2011
 Wakacje 2011
 Liczi jak umami 2011
 Feta na 27 win 2011
 Nowa różowa seria 2010
 Toscana e bella 2010
 Wiwat RPA! 2010
 Wachau i Barolo 2010
 Jest byczo 2010
 Grand Prix 2010
 Polak, Węgier... 2009
 Bio, eko i org. 2009
 Pinotowo 2009
 Grand Prix 2009
 Kolano Andrzeja 2009
 Bycze Skierniewice
 Grand Prix Magazynu Wino 2013 ..

| star (2013-08-11)  Ocena: 5 Przekartkowałem. Taternika kupionego także w Empiku czytam bardziej wnikliwie, choć to zgrane tematy z Himalajów. Pustelnik pisze list do Hajzera, do nieba, poruszające. Kupiłem też płytę Robina Thicke, Blurred Lines z Pharellem znane i często puszczane w radio. Płyta na tyle różnorodna, że w samochodzie się na zaśnie. No dobrze miało być o winach na wakacje i Magazynie Wino. Artykuł TPB o Chorwacji przeczytałem po wakacjach w Chorwacji, może i dobrze, bo nie ma co się w końcu napinać i polować na butelki, pozostawiłem sprawy przypadkowi i piłem z kim i co popadnie, choćby z kubka;-) Tymczasem le Bec Fin z Prowansji Mayle'a zniknęła, zapadła się pod ziemię, nie ma i nie będzie. Pewno Prowansji Mayle'a też już nie uświadczysz. Ewa Wieleżyńska przekrojowo, choć dość wąsko (taka moda, takie spódniczki) o Bandol. Marek Bieńczyk polecał stare Bandol, zamiast Bordeaux en primeur. Marek Bieńczyk jak zawsze zajmująco opowieść snuje o romansie spod tunelu, tego pod Mont Blanc, urocze... także to, że lepiej dogadywał się z mamą autostopowiczowej pasażerki, z lekka niespełna zmysłów, niż z racjonalnym ojcem. Jakże dobrze to jestem w stanie zrozumieć. Choć na stopa zabrałem jedynie staruszkę, a nie potencjalną dziewczynę do wzięcia;-) Tomek Prange-Barczyński nad Gardą chwali sobie 18-letnią Luganę od Ca dei Frati - z 1996 Brolettino. Zachwyciłem kiedyś czerwonym tego producenta chłopaków, rzecz nie do powtórzenia. Z 2003, tego upalnego, także w Dolomitach, pamiętam, wspinaliśmy się w Brenta wtedy.
@Warszawa star (2013-08-12) Z Bandol Ewa Wieleżyńska opisuje wielką trójkę: Chateau Pradeaux, Chateau de Pibarnon (obecne w Polsce) i Domaine Tempier, a dorzuca Gros Nore i Tour de Bon. Ubolewa, że wina różowe zjadają apelację i wina czerwone, których dziś produkuje się jedynie 30%. Cóż, mnie rzadko zachwycały różowe Bandol, too big for its' shoes, ale z drugiej strony ciężko w Prowansji sięgać po coś innego, gdy na dworze 30 stopni, a zima wyjątkowo krótka i łagodna. Nie wszyscy myślą o krytykach znad Wisły i ich ciężkich zimach. Lista Bandol na SW (pralinka) jest nieco dłuższa, choć pewno daleka od obecnego stanu rzeczy w Prowansji. Widnieje Chateau Romassan z Domaine Ott obecne ongiś w Warszawie i w każdym Nicolas. Chateau Vannieres dość znane i produkujące od dawna Bandol we wszystkich kolorach tęczy. Domaine Barthes niby anonimowe, ale robiące wrażenie i to na miejscu, w upał. Domaine de l'Hermitage próbowałem w wysokogórskim schronisku, gdy inni ruszali z rana na czterotysięcznik Barre des Ecrins, tanie! Domaine de la Begude regularnie jak i inne Bandol z renomowanych firm w paryskiej galerii Lafayettes. Domaine de Terrebrune przywiezione z Podebradów, czeskich ostatnio niektórych zachwyciło we Wrocławiu. Domaine du Cagueloup to stara historia, hindus mnie poczęstował w Toulon, choć jazzowo udzielaliśmy się w Juans les Pins. Domaine de la Suffrene wprawiło Marwina w zachwyt, choć początkowo lekko nie było, bo wina redukcyjne bywają i trudne, a często na nie poczekać wypada, dni kilka, czy lat. La Bastide Blanche Rurale ze szwedzkiego Systembolaget przytargał, lekko nie było. La Laidiere z Mourvedre do 90% nie dociągnął, ledwo 70% zaliczył, ale klasę pokazał! Kooperatywa la Roque w Nicolas też kiedyś do kupienia. Vignerons de la Cadierenne w kolorze róż do kupienia w Carrefourze, można spróbować! W końcu Domaine d'Olivette w Monte Carlo na deptaku, tak gdzie... jachtów wbród, próbowałem i cieszyło! Bandol polecam! W Polsce jest Bandol od Domaine la Suffrene - mało Mourvedre więc mało typowości, a cena 99zł (pralinka) sami zobaczcie. Wino i przyjaciele (pralinka) polecają Pradeaux, to tuz, ale cena to juz 145zł. Winem z wyboru (pralinka) bywa Bandol od Bunan z Moulin des Costes, ale to już 20E i zakup za granicą! wino14661#48373  |